NOSPR kameralnie - NOSPR
NOSPR kameralnie
Benjamin Britten – Sonata C-dur na wiolonczelę i fortepian op.65
Frank Proto – Sonata 1963 na kontrabas i fortepian
Frank Proto - Fantazja na tematy z opery Carmen, cz. III Aria Micaëli na kontrabas i fortepian
Dmitrij Szostakowicz – 5 utworów na dwoje skrzypiec i fortepian w opracowaniu własnym na wiolonczelę i kontrabas
Sonata wiolonczelowa Benjamina Brittena powstała na zamówienie Mścisława Rostropowicza, którego kompozytor poznał na koncercie w Londynie. Prawykonanie z udziałem obu artystów odbyło się w lipcu 1961 w Aldeburgh. W następnych latach współpraca ta okazała się niezwykle owocna - z myślą o rosyjskim wirtuozie powstała także Cello Symphony i 3 Suity na wiolonczelę solo. W Sonacie C-dur udało się Brittenowi osiągnąć kompromis między tradycją, zwłaszcza w zakresie formy, a dysonansowym językiem dźwiękowym i wyrafinowaną fakturą instrumentalną (technika, frazowanie, artykulacja), podpowiedzianą w wielu miejscach przez Rostropowicza. W rozpoczynającym dzieło Dialogu partnerzy współdziałają na zasadzie komplementarności. Przerzucają się motywami i frazami, podbudowując „rozmowę” to silną emocją, to znów ironią lub dyskretnym żartem, przekazanym niemal szeptem. W perkusyjnym brzmieniu Scherza-pizzicato można dostrzec wpływ balijskiej tradycji gamelan, a także pewną analogię do Sonaty wiolonczelowej Debussy’ego. Sercem Sonaty – podobnie jak w niejednym pięcioczęściowym dziele Bartóka – pozostaje mroczna Elegia. Jej poruszającej ekspresji nie rozwiewa nawet groteskowy Marsz. Ostatnia część Sonaty – Moto perpetuo, które przelatuje rzeczywiście jak burza - wykorzystuje motyw DSCH, muzyczny szyfrogram Dymitra Szostakowicza, zapewne na pamiątkę faktu, że to jego Koncert wiolonczelowy wykonany przez Rostropowicza na wspomnianym wyżej koncercie w Royal Festival Hall dał impuls do zawiązania się przyjaźni kompozytora z wirtuozem.
Ur. w 1941 r. Nowym Jorku Frank Proto studiował grę na kontrabasie w Mannhattan School of Music pod kierunkiem Freda Zimmermanna i Davida Waltera. Przez 30 lat należał do składu Cincinnati Symphony Orchestra, jednakże obok gry klasycznej, uprawiał także jazz. W swoich kompozycjach (w tej dziedzinie był samoukiem) także interesująco łączył obydwa idiomy.
Po Sonatę 1963 solowo grający kontrabasiści sięgają dzisiaj chętnie, a nawet obligatoryjnie, nie tylko z uwagi na szczupłość oryginalnego repertuaru skomponowanego na najniżej brzmiący instrument smyczkowy. Liczba w tytule oznacza rok powstania dzieła. Dwudziestodwuletni wówczas Proto zdecydował się na własną twórczość, chcąc dopełnić program swego recitalu dyplomowego. W tym czasie, aby zarobić na czesne, pracował jako basista i pianista w różnych nowojorskich klubach i hotelach, co było dla niego prawdziwą „szkołą życia”, ale także okazją do poznawania wybitnych postaci ze świata jazzu. Do dzisiaj wspomina wrażenie, jakie wywarł na nim wówczas występ pianisty Billa Evansa i kontrabasisty Scota Lafaro. O trwałości tego zauroczenia Proto przekonał się, komponując tę właśnie Sonatę, swoje pierwsze większe dzieło, początek obfitej później twórczości, w której najcenniejsze są kompozycje z udziałem solowego kontrabasu (7 utworów z orkiestrą i ponad 30 solowych i kameralnych).
[Aleksandra Konieczna]
Najbliższe koncerty

Wakacyjne zwiedzanie zakamarków NOSPR
NOSPR
Brak biletów
Wakacyjne zwiedzanie zakamarków NOSPR
NOSPR
Brak biletów
Wakacyjne zwiedzanie zakamarków NOSPR
NOSPR
Brak biletów
Wakacyjne zwiedzanie zakamarków NOSPR
NOSPR
Brak biletów
Wakacyjne zwiedzanie zakamarków NOSPR
NOSPR
Brak biletów
Wakacyjne zwiedzanie zakamarków NOSPR
NOSPR
Brak biletów
Wakacyjne zwiedzanie zakamarków NOSPR
NOSPR
Brak biletów
Wakacyjne zwiedzanie zakamarków NOSPR
NOSPR
Brak biletów


