Kwartet Śląski / To co najlepsze. Polska i Świat - NOSPR
Kwartet Śląski / To co najlepsze. Polska i Świat
Anton Webern – 6 Bagatel op. 9 na kwartet smyczkowy
Witold Lutosławski – Kwartet smyczkowy
Franz Schubert – Oktet F-dur na klarnet, róg, fagot i kwintet smyczkowy D 803
Antona Weberna (1883-1945) Bagatele op. 9 (1913) są przykładem tzw. formy aforystycznej i atematycznej. Oba określenia sugerują najdalej posuniętą redukcję wszelkiego ornamentu, chęć wydobycia samej esencji, która zdaje się leżeć na samym progu dźwięku i ciszy. Pierwsze wydanie Bagatel, z roku 1924, poprzedza płomienna przedmowa Arnolda Schönberga, utrzymanej w tonie omalże prorockim. Dzieli on słuchaczy na rzeszę nieokrzesanych pogan oraz wybraną garstkę wiernych: „Niechże im zabrzmi ta cisza!”, kończy swą odezwę Schönberg. Te religijne tony są całkiem na miejscu, gdyż atonalny język tego niespełna czterominutowego arcydzieła jest „mową” na wskroś symboliczną, w której do głosu dochodzą fascynacje Weberna mistyką Emanuela Swedenborga oraz osobiste, silne doświadczenia transcendencji.
Pisząc swój najpopularniejszy utwór, Koncert na orkiestrę (1954), Witold Lutosławski (1913-1994) widział już, że jego neoklasyczny język nie ma przyszłości. Trzeba będzie zacząć od nowa, od podstaw, czyli od aksjomatu głoszącego, że każdy dźwięk i każde zestrój dźwięków jest nośnikiem ekspresji. Tak mniej więcej przedstawiał sprawę sam kompozytor. Ale był też drugi aksjomat: kształtując narrację muzyczną, należy zawsze uwzględniać psychologię percepcji, a zwłaszcza fakt, że zawiązanie akcji muzycznej jest procesem, więc wymaga czasu. Kwartet smyczkowy (1964) jest realizacją formy dwufazowej, złożonej z lekkiej części wstępnej (w charakterze swobodnego kolażu) i poważnej zasadniczej – w Kwartetcie zmierzającej do wstrząsającego przełomu, określonego w partyturze słowem funebre („żałobny”). Napisany dla Kwartetu LaSalle, pozostał ten utwór jedynym kwartetem Lutosławskiego, mimo że najwybitniejsze zespoły składały u niego później zamówienia. Żywiołem Lutosławskiego była orkiestra symfoniczna. Lecz nawet ta jedna partytura wystarczyła, by jego nazwisko na zawsze zapisało się w historii kwartetu smyczkowego.
Franz Schubert (1797-1828) był pierwszym w plejadzie romantyków, którzy czuli za sobą przytłaczające prekursorstwo Beethovena. Oktet F-dur na klarnet, róg, fagot i kwintet smyczkowy (1824) wzorowany jest (takie było życzenie klarnecisty Ferdinanda Troyera, który utwór zamówił) na Septecie Es-dur op. 20 (1800) Beethovena, od którego różni się – pod względem obsady – jedynie dodatkową partią skrzypcową. Charakter Oktetu waha się między lekkim divertimentem (stąd aż 6 części) a poważną formą quasi-symfoniczną (zwłaszcza w częściach skrajnych). Sam Schubert pisał, że pisząc Oktet, chciał „znaleźć dla siebie drogę do symfonii” – w rzeczy samej, Symfonia C-dur „Wielka”, powstanie dwa lata później. Nadmieńmy także, że zaznacza się w nim także żywioł pieśniowy, nie tylko w charakterze i sposobie opracowania tematów, ale też wprost, gdyż Schubert cytuje tu swoje pieśni. Słuchając tego arcydzieła, dziś nikt nie ma wątpliwości, że Schubert, drżący niepewnie w cieniu Beethovena, promieniował światłem własnego geniuszu.
[Marcin Trzęsiok]
Najbliższe koncerty

Wakacyjne zwiedzanie zakamarków NOSPR
NOSPR
Brak biletów
Wakacyjne zwiedzanie zakamarków NOSPR
NOSPR
Brak biletów
Wakacyjne zwiedzanie zakamarków NOSPR
NOSPR
Brak biletów
Wakacyjne zwiedzanie zakamarków NOSPR
NOSPR
Brak biletów
Wakacyjne zwiedzanie zakamarków NOSPR
NOSPR
Brak biletów
Wakacyjne zwiedzanie zakamarków NOSPR
NOSPR
Brak biletów
Wakacyjne zwiedzanie zakamarków NOSPR
NOSPR
Brak biletów
Wakacyjne zwiedzanie zakamarków NOSPR
NOSPR
Brak biletów
Wakacyjne zwiedzanie zakamarków NOSPR
NOSPR
Brak biletów

