Czas na dokonanie płatności: 00:00
Ta strona korzysta z plików cookie. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies. Przeczytaj więcej.
Bilety
Logo 1 Logo 2 Logo 3 Logo 4

NOSPR / Hubert Soudant - NOSPR

NOSPR / Hubert Soudant

Piątek
19:30
Dyrygent
Wykonawcy
Baiba Skride – skrzypce
Program

Benjamin Britten – Simple Symphony

Jean Sibelius – Koncert skrzypcowy d-moll op. 47 

Robert Schumann – II Symfonia C-dur op. 61 (instr. Gustav Mahler)  

 

Przed koncertem, o godz. 18.45 w sali kameralnej, odbędzie się spotkanie z Anną Woźniakowską, która omówi wykonywane tego wieczoru utwory.

Po koncercie w foyer NOSPR, Baiba Skride będzie podpisywała płyty ze swoimi nagraniami.

Pierwszą oficjalną kompozycją Benjamin Brittena (1913-1976) jest Sinfonietta op. 1 (1932). Skomponowana rok później neoklasyczna Simple Symphony, ujęta w formę czteroczęściowej suity tańców charakterystycznych, czyni użytek z wcześniejszych prób kompozytorskich Brittena. Zawiera tematy z kilku utworów fortepianowych pisanych w latach 1923-1926 – wprawdzie opracowane, ale zachowujące cechy dziecięcego imaginarium muzycznego.

Koncert skrzypcowy d-moll (1904) należy do najpopularniejszych dzieł Jeana Sibeliusa (1865-1957). W utworze tym, o rozmachu symfonicznym, wirtuozowski popis łączy się z głębią ekspresji. Niekonwencjonalnie umiejscowione kadencje budują zagadkową narrację. Koloryt nadaje zwłaszcza niski rejestr skrzypiec, choć w finale (określił go Sibelius jako danse macabre) muzyka nabiera też olśniewającego blasku.

II Symfonia Roberta Schumanna (1810-1856) powstała w okresie rekonwalescencji po głębokiej depresji roku 1844. Schumann zapisał tu swą wdzięczność dla dwóch osób, które pomogły mu przetrwać trudny czas: dla Jana Sebastiana Bacha (jego fugi podziałały terapeutycznie) i dla żony, Klary Wieck. Stąd wielość szyfrów, cytatów i kryptocytatów, z wieńczącym Symfonię nawiązaniem do cyklu pieśni Beethovena Do dalekiej ukochanej. Gustav Mahler, dysponujący większą orkiestrą niż Schumann, dokonał reorkiestracji wszystkich jego symfonii. Retusze dotyczą nie tylko wzmocnienia. Równie istotne są momenty, w których Mahler upraszcza i rozświetla fakturę Schumanna. [Marcin Trzęsiok]

Najbliższe koncerty

Walentynki w NOSPR / Love Story
Koncerty specjalne
202618:00

Walentynki w NOSPR / Love Story

Sala koncertowa

Kwiat Jabłoni / Przesilenie Tour
Zewnętrzny organizator koncertu
202617:30

Kwiat Jabłoni / Przesilenie Tour

Sala koncertowa

Brak biletów
Kwiat Jabłoni / Przesilenie Tour
Zewnętrzny organizator koncertu
202620:30

Kwiat Jabłoni / Przesilenie Tour

Sala koncertowa

Brak biletów
JazzKLUB / Radek Wośko Chamber Trio / Trzy indywidualności, jedna wizja muzyki
JazzKLUB / Mój Karnet
202619:30

JazzKLUB / Radek Wośko Chamber Trio / Trzy indywidualności, jedna wizja muzyki 

Sala kameralna

Kup bilet
Kameraliści NOSPR / Klasyczny blask (koncert przeniesiony)
Koncerty kameralne / Mój Karnet
202619:15

Kameraliści NOSPR / Klasyczny blask (koncert przeniesiony)

Sala kameralna

Kameraliści NOSPR / Namiętny romantyzm (nowa data)
Koncerty kameralne / Mój Karnet
202619:30
zdjęcie z koncertu kameralistów NOSPR

Kameraliści NOSPR / Namiętny romantyzm (nowa data)

Sala kameralna

Kup bilet
Próba otwarta NOSPR / Salwarowski
Próby otwarte NOSPR / Nowe w kalendarium
202611:30

Próba otwarta NOSPR / Salwarowski

Sala koncertowa

Camerata Silesia / Baroque Sonus / Szostak / XVIII-wieczna niespodzianka
Muzyka chóralna / Mój Karnet
202619:30
Zespól Camerata Silesia w NOSPR

Camerata Silesia / Baroque Sonus / Szostak / XVIII-wieczna niespodzianka

Sala kameralna

Brak biletów
NOSPR / Salwarowski / W cieniu tatrzańskich szczytów
S3Abonament
202612:00

NOSPR / Salwarowski / W cieniu tatrzańskich szczytów

Sala koncertowa

Brak biletów
NOSPR / Elts / Gerhardt / Romantyczne głosy dzwonów
S2Abonament
202619:30
Alban Gerhardt z wiolonczelą

NOSPR / Elts / Gerhardt / Romantyczne głosy dzwonów

Sala koncertowa

Kup bilet

100

Potrzebujemy podstawowych danych
0
Loading